Przez lata kask na rowerze był tylko dobrą radą, ale już za chwilę stanie się surowym obowiązkiem. Już 3 czerwca wchodzą w życie nowe, bardzo ważne zmiany w prawie drogowym. Teraz ochrona głowy najmłodszych przestaje być jedynie dobrym nawykiem czy wyborem rodziców, a staje się przepisem prawa, którego musimy przestrzegać. Wprowadzenie tego obowiązku ma jeden główny cel – poprawę bezpieczeństwa dzieci na ulicach chodnikach i drogach dla rowerów. Statystyki od lat pokazują, że kask to najskuteczniejszy sposób na ochronę zdrowia, a nawet życia dziecka podczas upadku

Kto musi zakładać kask od 3 czerwca

Obowiązek korzystania z kasku dotyczy wszystkich osób poniżej 16. roku życia. Rodzice zarówno mniejszych dzieci, jak i nastolatków muszą dopilnować tego przed każdą przejażdżką. Nowe prawo obejmuje nie tylko tradycyjne rowery, ale też wiele innych popularnych pojazdów.

Zgodnie z nowymi przepisami, kask musi mieć na głowie każde dziecko, które jedzie na: 

  • rowerze (z napędem), 
  • hulajnodze elektrycznej
  • elektrycznej deskorolce
  • segwayu

i innych nowoczesnych sprzętach elektrycznych, które w przepisach nazywają się urządzeniami transportu osobistego). Bardzo ważna informacja dla rodziców maluchów: kask będzie obowiązkowy również dla dzieci przewożonych przez dorosłych w fotelikach rowerowych lub na dodatkowych siodełkach mocowanych do roweru.

Kto zapłaci mandat za brak kasku

Co grozi za złamanie tego przepisu? Ponieważ dzieci i młodzież nie odpowiadają same za łamanie przepisów drogowych, cała odpowiedzialność spada na dorosłych. To na rodzicach i opiekunach spoczywa obowiązek przypilnowania, aby dziecko założyło kask przed wyjściem z domu.

Jeśli pojedzie bez kasku, rodzic dostanie karę finansową. Nowe przepisy w Kodeksie wykroczeń mówią jasno, że za dopuszczenie do jazdy dziecka do 16. roku życia bez ochrony głowy grozi mandat w wysokości do 100 zł. Podczas spotkania z policją lub strażą miejską to dorosły zostanie ukarany za to, że pozwolił dziecku wyjechać na ulicę czy ścieżkę bez odpowiedniego zabezpieczenia.


Jaki kask kupić, żeby był bezpieczny i legalny

Kupując kask dla dziecka, nie warto wybierać najtańszego modelu bez atestów. Przepisy mówią wyraźnie, że kask musi spełniać odpowiednie warunki techniczne określone przez europejskie normy. Robiąc zakupy, wystarczy spojrzeć na naklejkę wewnątrz kasku lub na metkę i poszukać odpowiednich oznaczeń:

  • Norma PN-EN 1078 – najważniejsza dla starszych dzieci. Gwarantuje ona, że kask przeszedł testy: nie zasłania widoczności, dobrze pochłania siłę uderzenia, jest wytrzymały, a jego paski i zapięcia pod brodą są solidne i nie rozepną się w trakcie upadku.
  • Norma PN-EN 1080 – to oddzielny certyfikat stworzony dla najmłodszych dzieci (do 7 roku życia), idealnie dopasowany do delikatnej głowy maluchów.

Wyjątki od nowych przepisów i ważne zakazy

W nowym prawie znalazło się kilka wyjątków, gdy małe dzieci – do 7. roku życia – nie muszą mieć kasku. Dotyczy to sytuacji, gdy maluch jest przewożony w foteliku rowerowym, którego konstrukcja fizycznie uniemożliwia bezpieczne założenie ochrony na głowę. Kasku nie musi też zakładać dziecko podróżujące w przyczepce rowerowej, o ile jest w niej zapięte fabrycznymi pasami bezpieczeństwa.

Jednocześnie wprowadzono jeden bardzo ważny zakaz. Nowe przepisy kategorycznie zabraniają przewożenia dzieci w przyczepkach oraz na rowerach, jeśli pojazdy te mają zamontowany silnik spalinowy. Ma to uchronić maluchy przed niebezpiecznymi spalinami i zbyt dużą prędkością. Nadchodzące zmiany to świetna okazja, aby już teraz sprawdzić wyposażenie swoich dzieci i zadbać o ich bezpieczną jazdę.